close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej
  • WIADOMOŚCI

  • 19 maja 2017

    O kryzysie migracyjnym, strefie euro i stosunkach z Francją mówił w piątek w rozmowie poprowadzonej przez redaktora Konrada Piaseckiego wiceminister spraw zagranicznych Konrad Szymański.

    – Nie widzimy możliwości, żeby polski system przekazywania pomocy międzynarodowej był pod jakąkolwiek presją ponadnarodową. Będziemy podejmowali takie decyzje sami – mówił wiceszef MSZ na antenie Radia Zet. – Polacy nie godzą się na to, żeby z pozycji ponadnarodowej wprowadzono elementy polityki uchodźczej, będziemy bronili polskiej kompetencji w tym zakresie. (…) Mówimy „nie”, bo ta decyzja nie przynosi żadnej ulgi w istotnym kryzysie migracyjnym – zaznaczył wiceminister Szymański, podkreślając jednocześnie, że „oferujemy solidarność w każdej innej dziedzinie”. – Rząd Beaty Szydło podniósł radykalnie nakłady na pomoc zewnętrzną, humanitarną. Angażujemy się we wzmocnienie straży granicznej, w procesy legislacyjne, jeżeli chodzi o wyposażenie granicy zewnętrznej – przypomniał wiceszef MSZ. 

     


    Pytany o możliwość przeprowadzenia referendum w sprawie wejścia Polski do strefy euro, wiceminister Konrad Szymański nie wykluczył takiego rozwiązania. – Kwestia euro jest ważna. Euro przeszło olbrzymią ewolucję i będzie przechodziło ją dalej. To oznacza, że zakres zobowiązań państw strefy euro się zmienia. (…) Dużo poważniej byłoby porozmawiać o strefie euro wtedy, kiedy zamknie swój proces naprawczy (…) – powiedział wiceszef MSZ.


    Wiceszef polskiej dyplomacji odniósł się również do kwestii stosunków polsko-francuskich. – Mamy prawo (i Francja, i Polska) do odmiennych opinii na temat przyszłości UE, jak i w kwestiach takich jak polityka migracyjna (…). Francja jest ważnym partnerem, nowe przywództwo polityczne to jest zawsze szansa. My jesteśmy gotowi, żeby rozmawiać na ważne dla nas tematy, czyli głównie tematy unijne, także w zakresie polityki obronnej – powiedział wiceminister Szymański i dodał, że Polsce jako krajowi położonemu na flance wschodniej UE zależy na tym, żeby zająć ważne miejsce w unijnej architekturze bezpieczeństwa.


    Odpowiadając na pytanie o Polaków na wysokich stanowiskach w Europejskiej Służbie Działań Zewnętrznych, wiceminister Szymański wyjaśnił, że jest ona budowana w dużym stopniu na bazie Komisji Europejskiej, w której Polska funkcjonuje stosunkowo niedługo. – To powoduje, że nasi pracownicy mają bardzo niskie uszeregowania administracyjne, które nie kwalifikują ich do tak wysokich funkcji – powiedział i dodał, że powinna zostać wprowadzona większa równowaga w tym zakresie. – W korpusie dyplomatycznym UE Polska ma wciąż 5 dyplomatów. Staramy się robić, co możemy, natomiast te mechanizmy nam nie sprzyjają. Ta sprawa jest stale na agendzie naszych relacji z Brukselą. (…) Parę miesięcy temu uzyskaliśmy bardzo ważne stanowisko w obszarze bezpieczeństwa w centrali, co jest ważne z punktu widzenia naszych interesów – powiedział wiceszef polskiej dyplomacji.

     

    Źródło: Radio Zet

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: