close

  • Być wiernym Ojczyźnie mej, Rzeczypospolitej Polskiej
  • WIADOMOŚCI

  • 17 lutego 2017

    Chcemy podnosić wydatki na pomoc rozwojową, tak żeby osiągnąć zalecany przez OECD poziom 0,3 proc. DNB - powiedziała PAP wiceszefowa MSZ ds. współpracy rozwojowej Joanna Wronecka. Zaznaczyła, że pomoc rozwojowa może być instrumentem realizacji "globalnych interesów Polski".

    Z przedstawionego we wtorek raportu Komitetu Pomocy Rozwojowej Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (DAC-OECD) wynika, że Polska powinna zwiększać swoje nakłady na współpracę rozwojową tak, żeby w 2030 r. osiągnęły one poziom 0,33 proc. dochodu narodowego brutto (DNB).

     

    Pytana przez PAP o przedstawioną przez OECD ocenę wiceminister zaznaczyła, że obecnie Polska udziela wsparcia rozwojowego o wartości 0,1 proc. dochodu narodowego brutto, ale chce te środki zwiększać. "Chcielibyśmy, ambitnie, w roku 2030 osiągnąć 0,3 (proc. DNB), bo tak zalecają wszystkie raporty OECD i innych organizacji. Mamy nadzieję, że nam się to uda" - powiedziała wiceminister Wronecka.

     

    Zastrzegła jednocześnie, że "pomoc rozwojowa ma to do siebie, że musimy funkcjonować w zmieniającym się środowisku międzynarodowym i także dostosowywać ją do potrzeb naszej polityki".

     

    Omawiając rolę współpracy rozwojowej w polskiej polityce wiceminister Wronecka wskazała m.in. na jej wymiar etyczny, solidarnościowy. "Pierwsze słowo, które się pojawia, to jest przede wszystkim solidarność, chęć dzielenia się z innymi niezależnie od tego, czy jesteśmy bogatymi, czy biednymi ludźmi czy państwami. Myślę, że ta idea solidarności jest bardzo obecna wśród opinii publicznej i też przyświeca nasze polityce zagranicznej" - mówiła. "Jeżeli udzielamy pomocy, to ta pomoc kiedyś wraca" - podkreśliła.

     

    Dodała, że udzielanie pomocy rozwojowej stanowi też realizację podjętych przez Polskę zobowiązań - m.in. wobec Organizacji Narodów Zjednoczonych.

     

     

    Jednocześnie - zaznaczyła wiceminister - współpraca rozwojowa stanowi też realizację polskich interesów. Zwróciła w tym kontekście uwagę, że "polską specjalizacją" w dziedzinie pomocy jest wsparcie przeznaczane na cele związane z utrwalaniem bezpieczeństwa, praworządności, stabilizacją oraz prawami człowieka, a głównym obszarem aktywności - środkowo-wschodnia część Europy i kraje takie jak Ukraina, Białoruś, Mołdowa czy Gruzja. "Tu wydaje nam się, że możemy wnieść twórczy wkład" - powiedziała.

     

    Wiceminister Wronecka zaznaczyła zarazem, że pomoc rozwojowa wspiera realizację polskich interesów również w innych obszarach świata, m.in. poprzez utrwalanie i promocję jej pozytywnego wizerunku. Pośrednio działania w tej sferze mogą - według niej - wesprzeć chociażby polskie starania o niestałe miejsce w Radzie Bezpieczeństwa ONZ w latach 2018-2019 czy przynieść korzyści polskiej gospodarce.

     

    "Jest to również szansa na nie tylko umocnienie wizerunku - bo o tym najłatwiej mówić - ale przede wszystkim na umocnienie globalnych interesów naszego kraju, a co za tym idzie także pewne korzyści, nie tylko w kategoriach idealistycznych, ale jest to szansa na promocję polskiej myśli, gospodarki, kultury, wszystkiego, co z naszym krajem jest związane" - mówiła wiceszefowa MSZ.

     

    Według niej pomoc może stanowić m.in. metodę "aktywizacji" kontaktów z danym krajem. "Ta pomoc rozwojowa jest jak gdyby takim pierwszym krokiem" - zaznaczyła. "Potem np. na tej bazie pojawia się możliwość zaangażowania polskiego biznesu" - zaznaczyła. Dodatkowym argumentem na rzecz udzielania przez Polskę pomocy rozwojowej jest też - zdaniem wiceminister - możliwość budowania prestiżu państwa na arenie międzynarodowej.

     

     

    Wiceminister Wronecka, która w resorcie dyplomacji odpowiada m.in. za politykę afrykańską i bliskowschodnią, wspomniała w tym kontekście, że ostatnio odbyła liczne spotkania z politykami afrykańskimi. "To, co mnie bardzo pozytywnie ujęło, to to, że jesteśmy dobrze postrzegani, kojarzymy się jako kraj, który może właśnie budować relacje w oparciu o partnerstwo chcąc nieść jakąś myśl, która tym krajom się w danym momencie przydaje" - mówiła.

     

    Oceniła jednocześnie, że konieczne jest uświadamianie "zarówno opinii publicznej, jak i wszystkich instytucji państwa", że udzielanie pomocy rozwojowej jest dla Polski korzystne.

     

    "A więc tu nasza rola, by pisać takie analizy, stosować odpowiednią argumentację albo odwoływać się do dobrych przykładów" - powiedziała wiceminister. "Wykazując kompleksowe podejście w tym procesie, myślę, że będziemy w stanie przekonać do słuszności udzielania pomocy rozwojowej" - dodała wiceminister Wronecka.

     

    Polska dołączyła do Komitetu Pomocy Rozwojowej OECD w 2013 r. Do komitetu należy 29 członków, w tym UE. Niemal 80 proc. pomocy Polski przekazywane jest za pośrednictwem organizacji międzynarodowych, głównie w formie ustalonych składek do budżetu Unii Europejskiej.

     

    Źródło: PAP

    Drukuj Drukuj Podziel się treścią: